kości policzkowe
wargi rozchylone
serce pulsuje
piątek, 27 listopada 2009
niedziela, 6 września 2009
O niej z perspektywy innej pary oczu
w uszach aż huczy od wspomnień
tymczasem
siedząc na ławce
ubieram Cię
w kwiaty metafor
jesteś
taka
porcelanowa
krucha
nieistniejąca
już
tymczasem
siedząc na ławce
ubieram Cię
w kwiaty metafor
jesteś
taka
porcelanowa
krucha
nieistniejąca
już
środa, 5 sierpnia 2009
poniedziałek, 20 lipca 2009
Nadzieja
ilość słów wulgarnych
mierzy się już kilogramami
ale nie one są najcięższe
kiedy krzyczysz na mnie
z pozycji wszechwiedzącego tyrana
chowam się za małą dziewczynką
która wychodzi ze mnie
i staje przyjmując na siebie wszystko
ja z tyłu
poprawiam kokardki przy jej kucykach
przez pryzmat butelki
wszystko ma kolor zielony
*n a d z i e j a
zawsze ta kurwa w zielonej sukience*
mierzy się już kilogramami
ale nie one są najcięższe
kiedy krzyczysz na mnie
z pozycji wszechwiedzącego tyrana
chowam się za małą dziewczynką
która wychodzi ze mnie
i staje przyjmując na siebie wszystko
ja z tyłu
poprawiam kokardki przy jej kucykach
przez pryzmat butelki
wszystko ma kolor zielony
*n a d z i e j a
zawsze ta kurwa w zielonej sukience*
* - cytat z neta. słowa w związku z obserwacjami życia i własnymi spostrzeżeniami, prawdopodobnie perspektywa czasu sprawi, że ulegną one jeszcze dopracowaniu.
Etykiety:
Nadzieja
sobota, 18 lipca 2009
poniedziałek, 6 lipca 2009
Wiersz z przekąsem
między kropkami i przecinkami
w sylabach otwartych i zamkniętych
szukam doznania
łapię się tajemnicy
podążam tropami
słowa są puste
mówisz
przecież nic nie znaczą
Taki stary trochę, swojego czasu ukazał się w gazecie naszego koła naukowego. Stary, ale ciągle mój. Więc tu.
poniedziałek, 8 czerwca 2009
Subskrybuj:
Posty (Atom)

